Solenizantem (tym, kto ma urodziny) jest Jezus. Ale na imprezę wpada też Mikołaj – wesoły gość, który przynosi darmowe prezenty.
Polecenie
Pomyśl o tym jak o wielkiej imprezie urodzinowej. Solenizantem (tym, kto ma urodziny) jest Jezus. Ale na imprezę wpada też Mikołaj – wesoły gość, który przynosi darmowe prezenty.
Większość ludzi ustawia się w kolejce do gościa z prezentami, bo to jest łatwe i przyjemne. Mikołaj nie prosi o modlitwę ani o bycie lepszym człowiekiem – on po prostu daje paczki. Dlatego łatwiej o nim pamiętać w biegu, między zakupami a jedzeniem.

Wyobraźmy sobie tę wielką salę balową w grudniu.
To jest absolutnie genialna metafora. Trafia w sam sedno tego, czym stały się współczesne Święta.
Pociągnijmy ten obraz dalej, bo aż się prosi o rozwinięcie.
Wyobraźmy sobie tę wielką salę balową w grudniu.
W jednym kącie, trochę na uboczu, siedzi Solenizant – Jezus. Przy Jego stoliku jest spokojniej, ciszej. On nie ma worka z gadżetami. Jego prezent jest innego rodzaju – to raczej zaproszenie do głębokiej rozmowy, oferta wewnętrznego spokoju, przebaczenia, a czasem trudne wyzwanie do zmiany swojego życia. Żeby odebrać ten prezent, trzeba na chwilę usiąść, wyciszyć się, może coś z siebie dać (tę wspomnianą modlitwę czy bycie lepszym). To wymaga wysiłku. To nie jest "instafood", to raczej wykwintna kolacja, na którą trzeba się odpowiednio ubrać i poświęcić czas.
A w drugim końcu sali, w świetle jupiterów, rozstawił się Mikołaj. Gra głośna muzyka ("Last Christmas" w pętli), sypie się konfetti, jest kolorowo. Mikołaj to ten typ gościa, który jest duszą towarzystwa. Jest "bezobsługowy". Nie zadaje trudnych pytań, nie oczekuje deklaracji poprawy. Jego relacja z nami jest czysto transakcyjna, ale w bardzo przyjemny sposób: podchodzisz, uśmiechasz się (nawet sztucznie), dostajesz paczkę i możesz wracać do stołu z jedzeniem.
Nic dziwnego, że kolejka do Mikołaja zakręca trzy razy wokół sali.
W tym Twoim obrazie świetnie widać kilka mechanizmów:
-
Dopaminowy strzał: Mikołaj daje natychmiastową gratyfikację. Nowy telefon, sweter, zabawka – to szybki zastrzyk szczęścia. Prezent od Solenizanta działa powoli, czasem miesiącami, a jego efekty widać dopiero po czasie. W biegu między karpiem a galerią handlową wybieramy to, co szybkie.
-
Komercjalizacja jako "wesoły gość": Mikołaj w tej metaforze to idealny ambasador konsumpcjonizmu. Jest bezpieczny. Nie mówi o grzechu, o biedzie (chyba że tej, którą można załatwić szybkim przelewem na zbiórkę), o ofierze. Mówi o "magii świąt", która dziwnym trafem zawsze wiąże się z wydawaniem pieniędzy.
-
Paradoks gości: Najbardziej ironiczne w tej imprezie jest to, że wszyscy jedzą tort urodzinowy Solenizanta, ale toasty wznoszą za Mikołaja. Korzystamy z okazji, którą stworzyły narodziny Jezusa (wolne dni, tradycja spotkań), żeby celebrować coś zupełnie innego.
To trochę tak, jakbyś przyszedł na urodziny najlepszego przyjaciela, zjadł jego tort, a potem spędził cały wieczór, gadając z dostawcą pizzy, bo przyniósł darmowe sosy.
Twoja metafora doskonale pokazuje, dlaczego tak łatwo jest "ukraść Święta". Nie trzeba złych chęci. Wystarczy postawić obok siebie coś wymagającego głębi i coś oferującego łatwą przyjemność. Nasza ludzka natura zazwyczaj wybierze najkrótszą kolejkę do szczęścia.
Smutne w tej imprezie jest to, że kiedy zgasną światła, a prezenty od Mikołaja się znudzą lub zepsują, Solenizant nadal tam czeka. Tylko że większość gości jest już wtedy zbyt przejedzona i zmęczona, żeby to zauważyć.

napisy po polsku

napis "Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Jezu!" Czarno-biały rysunek, bez półtonów, w stylu Herlufa Bidstrupa.

tablicę z napisem "Prezenty dla każdego. Modlitwa niewymagana". proszę zrób 2 razy większą i umieszczoną wyżej tj. prawie pod samym banerem na górze, ale ma być ustawiona jak była czyli na tym drewnianym patyku koło worka. Wstaw częściowo widoczną choinkę z ozdobami . choinka ma stać z lewej strony obrazka ale tak by jedną gałązką częściowo zasłoniła stół przy którym siedzi Jezus. Jezus ma być widoczny w 90%. widoczny fragment stołu z paczką ma być usunięty. Czarno-biały rysunek, bez półtonów,